|
Do jednego z pyrzyckich sklepów z artykułami
audio-video przyszedł klient, który chciał kupić
ekran do komputera. Szybko jednak zmienił zdanie
i postanowił kupić 37 calowy telewizor LCD za
2 999 zł. Nie posiadał jednak gotówki.
Przedstawił zaświadczenie o zarobkach, z którego
wynikało, że jest on zatrudniony w jednej ze
stargardzkich firm handlowych.
Wcześniejsze zachowanie klienta oraz
samo zaświadczenie wydało się sprzedawcy dość
podejrzane. Klient szybko zmienił zdanie co chce
kupić, a zaświadczenie wypisane zostało ręcznie.
Sprzedawca zauważył, że NIP firmy jest
nieczytelny, numer kierunkowy telefonu jest
nieaktualny ( 092 ), a cały numer jest
sześciocyfrowy.
W trakcie weryfikacji w banku,
polecił drugiemu sprzedawcy sprawdzenie czyj
numer telefonu jest na zaświadczeniu i czy
faktycznie istnieje firma, która wystawiła to
zaświadczenie. Szybko okazało się, że taki numer
telefonu nie istnieje, a pod wymienionym adresem
jest prywatne mieszkanie. Pozostało jedynie
powiadomić policję. Gdy klient czekał na
odpowiedź banku, w sklepie pojawili się
policjanci Sekcji Kryminalnej KPP Pyrzyce. Już
po zatrzymaniu okazało się, że mężczyzna ten
miał przy sobie dokumenty świadczące o tym, iż w
przeszłości kupował w sklepach sprzęt na raty, a
później odsprzedawał go w lombardach.
Materiały w powyższej sprawie zostały
przesłane do Prokuratury Rejonowej w Pyrzycach z
wnioskiem o wszczęcie śledztwa z art. 286 w zw.
z art. 297 kk. Za popełnienie ww. czynu sprawcy
grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. |