:: AKTUALNOŚCI   :: MIASTO   :: SPORT    :: FIRMA  :: FORUM   :: KONTAKT  


  „O Wzgórzu Chramowym i eremitkach św. Augustyna w Pyrzycach”

12.12.2007


okładka ksiazki "Legendy, których nie znacie"

92 strona książki z opowiadaniem Macieja Majaka i Witolda Mocarskiego

        Był rok 1253. Zapadał już zmierzch, gdy wozy załadowane wszystkim co niezbędne do życia, zbliżały się do znaczącego na Pomorzu grodu. Księżyc – srebrny przewodnik był sprzymierzeńcem nocnych wędrowców. Oświetlał główny trakt. Jego blask padał na rozciągające się po obu stronach drogi pola; złociły się na nich dorodne pszeniczne kłosy wypełnione obficie ziarnem. Zbliżał się czas żniw. - Żyzna to ziemia a ludzie pracowici – pomyślał jadący na czele podróżnik. Przed wyjazdem wertował dostępne księgi. Pierwszy człowiek pojawił się na tym terenie, gdy człowiek nauczył się używać kamienia; ponieważ ziemia okazała się przychylna osiadł i zajął się hodowlą i uprawą. W IX wieku Geograf Bawarski, czyli „Opis grodów i terytoriów z północnej strony Dunaju” – zapiska, która wymienia plemiona słowiańskie wspomina o Pyrzyczanach. Prissani, bo tak zostali nazwani, posiadali wówczas 70 grodów (civitates). Pyrzyce zaś były głównym ośrodkiem plemienia.
 
        Strażnicy z pochodniami zbliżyli się do przybyszy. Dostrzegli postacie ubrane w czarne, zgrzebne habity, owinięte skórzanymi pasami z twarzami ukrytymi w kapturach, osłonięte dodatkowo welonem nocy. Wyglądały jak fantomy z innego świata. Okazało się, że są to zakonnice, o których przybyciu byli powiadomieni. Odbyły długą drogę. Przybyły ze środkowej części Niemiec. Należały do reguły Św. Augustyna. Kasztelan grodu wyszedł osobiście przywitać gości i wskazał miejsce pobytu. Zdrożone mniszki dotarły wreszcie do celu. Było to niewielkie wzgórze nieopodal pierwszego grodziska. Tu w czasach pogańskich stał chram – świątynia, w której Słowianie czcili Peruna – Boga niebios i piorunów. Eremitki otrzymały na swoją siedzibę skromny, drewniany kościółek. Pamiętał on czasy Ottona z Bambergu – biskupa, misjonarza, który z polecenia Bolesława Krzywoustego ochrzcił Pyrzyczan. Augustianki poczuły ogromną odpowiedzialność; stały się spadkobierczyniami misji wielkiego poprzednika. Przystąpiły więc od razu do pogłębiania wiary mieszkających tu ludzi. Przywiozły ze sobą cenny przedmiot, ukryty w rubinowej szkatule. W świetle słonecznym iluminował tęczowe refleksy ku niebu. Widzieli go nieliczni, ale nie potrafili określić słowami, czym było owo cudo. Pod jego wpływem stawali się pogodni, radośni, biło od nich wewnętrzne światło, które udzielało się innym.
 
        Augustianki wrosły w Pyrzycką Ziemię. Pracowite, bogobojne, solidne. Pomnażały swój majątek. Z czasem posiadały wielkie latyfundium ziemskie, kilka wsi w okolicy, rząd dusz w Pyrzycach sprawując patronat nad kościołem farnym i szkołą. W latach 1262 – 1301 wybudowały murowany kościół.
 
        Fama o bogatej osadzie i tajemniczym skarbie zakonnic rozniosła się hen aż po Brandenburgię i Czechy. Gród narażony był na napaści rzezimieszków. Mieszkańcy otoczyli go pierścieniem fosy, pobudowali solidne mury, baszty i bramy, które broniły dostępu. Szczególnie trudno było zakonnicom. Ich siedziba mieściła się poza powstającym średniowiecznym miastem otoczonym fortyfikacjami. Lękały się o swoją drogocenność. Znalazły kryjówkę, by nikt niepowołany jej nie zabrał. Szyfr do odkrycia znały tylko dwie wtajemniczone zakonnice. Gdy jedna umierała, zgromadzenie wybierało drugą.
 
       Nastał wiek XVI. Marcin Luter ogłosił swoje tezy. Do Pyrzyc przybył Jan Knipstrow – franciszkanin. Rozpoczęła się reformacja i sekularyzacja dóbr kościelnych. Miały nastąpić zmiany na lepsze. Tymczasem rozpoczął się atak na kościół katolicki. Augustianki straciły swój majątek. Zapewniono im co prawda dożywocie w klasztorze, straciły jednak znaczenie i wpływy. Próbowano im także odebrać cenną szkatułę. Mimo nalegań, próśb i gróźb tajemnicy nie zdradziły. Pomne, co powiedział ewangelista Mateusz: „Gdzie skarb twój, tam serce twoje”, zostawiły ją w ukryciu, by emanował dobrą energią, przezwyciężał zło, obdarzał mocą.
 
       Po latach, rajcowie miasta na pamiątkę znaczenia zakonu w bramie herbowej umieścili pięciopłatkowy kwiat czerwonej róży. Róża to znak Marii „Róży bez kolców” – orędowniczki katolików, czerwona róża – znak oczyszczenia, miłosierdzia i mistycznego odrodzenia, przelana krew i rany Chrystusa. Pięciopłatkowy kwiat róży to według starożytnych symbol wszechświata złożonego z pięciu żywiołów (ogień, woda, ziemia, powietrze, eter) i ustawiczne powtarzanie się tych samych epok w kręgu wieczności. To też emblemat tajemnicy.
Czyżby w szkatule była magiczna czerwona róża? Niechże zasłona tajemnicy ją okryje. A zagadkowy talizman? Spoczywa na wzgórzu tam, gdzie go zostawiły Augustianki, pilnie strzeżony przez swego strażnika. Co 100 lat objawia się coraz to nowemu właścicielowi, przynosi mu szczęście i obdarza wiarą, nadzieją miłością, mądrością i siłą, dzięki której na przekór panującym modom pozostaje on wierny odwiecznym, sprawdzonym wartościom.
 
        Dziś, po ponad 700 latach w Pyrzycach na wzgórzu Starego Miasta, stoi Kościół katolicki pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej, o którym mieszkańcy mówią: poaugustiański, a Wzgórze nazywają Chramowym.
 
        Ziszcza się teoria Św. Augustyna, który wierzył w Boskie oświecenie (iluminizm): prawdy konieczne „będą istnieć, choćby świat zaginął”; udzielają się one (iluminują) w głębi duszy człowieka jako odzwierciedlenie Boskiego absolutu.

 

 

ANEKS

 
Informacja na temat Wzgórza Chramowego i Augustianek w Pyrzycach.
 
Przez dziesiątki lat na życie Pyrzyc i okolic ogromny wpływ wywierały zakonnice – eremitki reguły Św. Augustyna. Pamiątką po nich jest dziś kościół z XIII w., obecnie pod wezwaniem Matki Bożej Bolesnej. Znajduje się on na Wzgórzu Chramowym. Jest to wzniesienie położone na Starym Mieście, poza obrębem murów obronnych - we wschodniej części Pyrzyc. Do 1124 roku stał tu chram pogański, poświęcony Perunowi. Odbywały się różne obrzędy. Tutaj składano także pogańskiemu bóstwu ofiary oraz bawiono się i ucztowano. Świątynia Peruna została prawdopodobnie zniszczona po przyjęciu przez Pyrzyczan chrztu w 1124 roku, który odbył się na polecenie Bolesława Krzywoustego. Misji chrystianizacji przewodził biskup - Otton z Bambergu. Pierwotnie miejsce to nazywane było Donnersberg (Góra Piorunów) lub Gottesberg (Boża Góra); obecna nazwa została utworzona po 1945 roku.
 
W 1250 r. książę Barnim I przystąpił do fundacji klasztoru w Wulfinghausen w diecezji Hildesheim, skąd pochodziły mniszki pyrzyckie. Decyzją tą powiązał na wiele lat dzieje Pyrzyc z zakonem. Augustianki – eremitki, znane od VII w. zajmowały się pielęgnacją chorych, opieką nad sierotami, starcami, kalekami. Pyrzycki klasztor miał regułę Św. Augustyna, ale nosił wezwanie NMP (w dokumentach: conventus sanctimonialium ordinis beati Augustini monasterii gloriosae virginis Mariae). Pieczęć przedstawiała Maryję siedzącą na ławce, trzymającą na lewym ramieniu Dzieciątko Jezus, w prawej ręce lilie. W otoku widnieje napis: SIGILLUM. STE. MARIE. PIRITZ. Pyrzyckie zakonnice zasłynęły wielkim majątkiem ziemskim.
 
Od II połowy XIV w. następuje upadek zakonu. Książęta szczecińscy dbali bardziej o nowe klasztory szczecińskie. W XV w. zanotowano nawet kryzys życia zakonnego. Biskup strofował mniszki, wytykając im lenistwo i brak dyscypliny. Reformacja w wieku XVI przyczyniła się do ostatecznego rozwiązania zakonu. Barnim IX w 1540 roku uchylił patronat Augustianek nad parafią, czego skutkiem było przejęcie majątku mniszek i ustanowienie książęcej domeny. Mniszkom zapewniono dożywocie. Jak podają źródła w 1574 r. żyły jeszcze dwie zakonnice.
 
Opracowano na podstawie artykułów prof. Edwarda Rymara, zamieszczonych w „Gazecie Ziemi Pyrzyckiej”.
 

 

Wzgórze Chramowe
 

„Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy…”
Na niewielkim wzniesieniu Starego Miasta
stał chram – świątynia pogańska,
w której Słowianie czcili Peruna -
boga niebios i pioruna.
Otton z Bambergu przybył z misją
i zmienił wyobrażenia Pyrzyczan w wiarę czystą
w Boga, który nie jest drzewem czy posągiem złotym
lecz wszystkim, co dobre, choć niewidocznym…
Miejsce to zostało przekazane
na klasztor i kościół dla Augustianek,
który po różnych losu kolejach
jest katolicki i się nie zmienia.
Choć nie pamiętamy dat –
Minęło ponad 800 lat.
Góra Piorunów uzyskała miano nowe?
- Wzgórze Chramowe.
Genius loci – dobry wzgórza opiekun
stoi na straży od wielu wieków.
Godnie strzeże słowiańskich korzeni;
Przekazuje nam, by historię cenić.

 
 

Herb Pyrzyc

 

W wejściu bramy widnieje
czerwony róży kwiat.
To zakonu Augustianek znak –
Związane są z nim miasta dzieje.
Ponad bramą
dany nie tylko pyrzyczanom
czerwony gryf kroczy –
Księstwo Gryfitów jednoczy.
Na białym tle
wznoszą się niebieskie wieże dwie.
To symbol miasta –
Jest tu nie jedna baszta.

 
powrót do artykułu


 reklama

ZAMBRZYCKI    ARMEL    SAJ-BUD  AJAGA Meble           


 Copyright © 2004-2011 Agencja NEFRE

Wszystkie Prawa Zastrzeżone

statystyka