|
Zaledwie
pół roku Pyrzyckim Domem Kultury kierowała, wyłoniona w drodze
konkursu, dyrektorka Brygida Borecka. - To jest chyba
największy zawód moich decyzji personalnych – przyznaje
burmistrz Pyrzyc Kazimierz Lipiński. - Na przestrzeni
ostatnich kilku miesięcy pomimo wielokrotnych spotkań
i wskazywaniem na pewne nieprawidłowości pani dyrektor
nie reagowała na moje uwagi. Dłużej czekać nie mogłem
ponieważ Pyrzycki Dom Kultury obniżał wyraźnie swój
poziom –
uzasadnia decyzję o zwolnieniu dyrektorki. Listy zarzutów
burmistrz nie chciał wymieniać, ale nie jest żadną tajemnicą,
że czarę goryczy przelała fatalna organizacja Inauguracji Roku
Kulturalnego w Letninie w dniu 29 października.
Była dyrektorka dostała propozycje pracy w Pyrzyckim Domu
Kultury jako instruktorka, propozycji jednak nie przyjęła i
otrzymała wypowiedzenie bez obowiązku świadczenia pracy. Teraz
przez 3 miesiące 2 osoby będą pobierać dyrektorską pensję.
Odszedł dyrektor, niech żyje dyrektor
Nowym dyrektorem, a właściwie osoba pełniącą obowiązki
dyrektora jest od 31 października Kamila Stopczyńska. Z
kulturą związała się w 1991 roku pracując jako instruktor
plastyki Młodzieżowego Domu Kultury w Stargardzie, a po
połączeniu ze Stargardzkim Centrum Kultury dodatkowo zajmowała
się organizacją imprez. W międzyczasie była również
instruktorem plastyki w domu kultury w Kluczewie. Następnie
przez 3 lata pracowała w banku. Ostatecznie w 2000 roku
powróciła do SCK, ale już jako dyrektorka placówki i kierowała
nią przez 6 i pół roku. W stargardzkiej prasie można znaleźć
kontrowersyjne artykuły na temat jej pracy szczególnie tuż
przed zwolnieniem. Zarzucano jej m.in. to, że bliższe są jej
wiece i rozgrywki polityczne niż zarządzanie placówka kultury.
- Nie odżegnuję się od swojej działalności partyjnej,
jestem radną w Stargardzie z ramienia lewicy (SDPL).
Moja działalność polityczna nie powinna i nie ma
wpływu na moja pracę . Pracę pozostawiam pracy, życie
prywatne życiu prywatnemu, a politykę polityce – zapewnia Kamila
Stopczyńska. Odpiera również zarzuty organizowania kiepskich i
bezsensownych imprez kulturalnych. - To jest pojecie
względne. Kiepski może być Ferdynand Kiepski, a bardzo
dobry występujący w amfiteatrze Piotr Grabowski.
Zespół rockowy dla osoby, która zespołów rockowych nie
lubi również będzie kiepski, natomiast dla młodego
człowieka kiepskim może być występ w filharmonii.
Powiedzmy sobie szczerze, jeżeli chodzi o imprezy
organizowane w jakimkolwiek domu kultury zawsze znajda
się osoby, którym będzie się podobało i takie, dla
których będzie to kiepskie. – Przez ostatni rok prowadziła
działalność gospodarczą.
Kamila Stopczyńska mieszka w Stargardzie Szcz. Jest mężatka i
ma dwie córki. Jedną dorosłą 19-letnią i drugą młodszą
9-letnią. Ukończyła studia ekonomiczne, marketing i
zarządzanie, zarządzanie oświatą, zarządzanie biznesem i
psychologię biznesu. Jest radną w Stargardzie Szcz. oraz
członkiem rady nadzorczej stowarzyszenia działającego na rzecz
osób ze stwardnieniem rozsianym działającego w Bornym
Sulinowie. |