|
Trochę skromne spotkania z folklorem |
|
31.05.2010 |
|
|
|
|
Panie w strojach ludowych. Panowie w przepasanych
kontuszach. Strój krakowski. Strój pyrzycki. Strój
chorwacki i rosyjski. Tańce, pieśni, melodie naszych
pradziadów. Trąbki, saksofony, skrzypce, flety, bębny,
akordeony… Pyrzyckie Spotkania z Folklorem odbyły się już
po raz 31. |
|
|
|
|
|
„Proszę państwa do poloneza”.
Nasz narodowy, ukształtowany przez pokolenia
rodów sarmackich taniec, rozpoczął 31
Międzynarodowe Pyrzyckie Spotkania z Folklorem.
O godzinie 16 odbył się korowód ulicą 1-go Maja
począwszy od Baszty Sowiej i ulicy Szkolnej, aż
do Placu Ratuszowego. Kilkanaście zespołów
ludowych brało udział w prezentacji. Byli to: ZPiT Pyrzyce, ZŚ Pyrzyczanki, KL Swaty z Polski,
ZF Zelenogóra z Bośnii i Hercegowiny, KL
Opłotki, ZTL Stobniczanie, ZPiT Szczecinianie,
ZF Marynia, RZŚ Jaworek, ZŚ Wrzos z Polski. |
|
|
|
Około godziny 17:00 został przekazany
klucz do bram i wrót Pyrzyc młodzieży z Zespołu
Pieśni i Tańca Pyrzyce, który symbolizuje
otwarcie festiwalu.
Koncerty festiwalowe rozpoczęła grupa
„Małe Pyrzyce”, a zakończył zespół spod Torunia
„Kapela Tyrolska”. Goście wieczoru to zespół „Mythos”
– potomkowie legendarnych Greków, którzy na
Dolnym Śląsku mieszkają od ponad 50 lat. Zagrali
znane greckie przeboje, którym towarzyszyły
solówki męskie i damska, w języku polskim.
Wytrwałej publiczności grupa przypadła do gustu,
bowiem wielu tańczyło i bawiło się przy scenie.
Przepełnione ławki i brak miejsca przy scenie to
obraz imprezy do późnych godzin.
Miało być 21 zespołów w przeciągu
trzech dni, było 19. Nie dotarły zespoły z
Wybrzeża Kości Słoniowej. Był to jeden ze
skromniejszych festiwali jakie dotychczas odbyły
się w naszym mieście. Nie należy ukrywać, iż z
roku na rok jest przeznaczanych mniej pieniędzy
na folklor (a to przecież jedyna duża impreza
plenerowa w całym kalendarzowym roku w naszym
mieście!). Kiedyś, z opowieści moich dziadków,
folklor prezentował wysoką kulturę ludową.
Kultywował ją, zachęcał młodych do przekazywania
jej z pokolenia na pokolenie, bo w końcu to
nasze dziedzictwo. To przepiękne tradycje i
obyczaje, pieśni i tańce, które zanikają.
Pyrzyce od 31 lat są stolicą
folkloru. Skoro przeszło 10 lat temu do Pyrzyc
mogły przybyć zespoły z USA, Argentyny, czy
Brazylii. Zamiast rozwijać imprezę, promować dzięki
niej miasto, Pyrzyce cofają, a to z
jednej strony wina polityki prowadzonej przez
miasto i liczby funduszy przeznaczanych na
imprezę.
Tegorocznemu festiwalowi przyświecało
motto „U źródeł”. Organizatorzy doszli do
wniosku, że cofną się w czasie do roku 1981 i
zadowolą mieszkańców tym, co i jak bywało
kiedyś. Ale nie, tak to powinno funkcjonować,
kiedy w grę wchodzą fundusze europejskie i
programy wspierające takiego rodzaju imprezy.
Przecież ktoś odpowiedzialny w gminie za pisanie
wniosków powinien się taką sprawą zająć! Chyba
za to jest mu płacone? Tak naprawdę, to
dzisiejsze imprezy masowe potrzebują turbiny
napędzającej, to jest zespołów „na czasie” lub
„znanych i lubianych”, które przyciągną osoby
nawet nie zainteresowane kulturą ludową. |
|
Łukasz Pawłowski |
|
|
|
|
|
powrót |
|
|
|
|
|