|
Radny
Andrzej Jakieła podczas grudniowej sesji Rady
Miejskiej dociekał, w trosce o gminne finanse,
ile kosztowało nagranie i emisja życzeń w
regionalnej telewizji.
- Wydaje mi się, że te życzenia
wykraczają poza politykę oszczędnościową –
powiedział radny.
Kazimierz Lipiński stwierdził, że nie
zna kwoty jaką trzeba było zapłacić telewizji.
Zapewnił jednak, że na życzenia nie wydano
pieniędzy publicznych, a zapłacił za nie
sponsor, który chce pozostać anonimowy. |