|
Do
naszej redakcji zadzwonili mieszkańcy budynków
nr 66, 68, 70 przy ulicy Staromiejskiej w
Pyrzycach.
-
Jesteśmy zbulwersowani tym, że przegrodzono nam
drogę od strony Warszawskiej do Staromiejskiej.
Robią sobie drogę, a nam zamknęli przejazd w
kierunku ulicy Warszawskiej – żali się jedna
z lokatorek. |
|
- W poniedziałek (30 listopada – red)
droga istniejąca wcześniej będzie drożna. Będzie
można nią przejechać w kierunku Warszawskiej. -
uspokaja Krzysztof Woźniak, szef firmy Wobud
wykonującej prace. Zwraca jednak uwagę, że stan
odcinka drogi przy budynkach nr 66, 68, 70 jest
fatalny.
Doskonale
zdają sobie z tego sprawę również mieszkańcy. W
dniu 6 listopada skierowali do burmistrza Pyrzyc
pismo z prośbą o remont i oświetlenie drogi.
„Mieszkamy przy tej ulicy ponad 20 lat i nigdy
nie była ona modernizowana, a nawet porządnie
wykonana.
Na tej
ulicy znajdują się też studzienki kanalizacyjne,
które od wielu lat nie są czyszczone i
konserwowane, chociaż płacimy podatki i stosowne
opłaty na rzecz Miasta i Gminy Pyrzyce.” -
czytamy w piśmie, pod którym podpisało się 20
rodzin.
Faktycznie
zniszczona, zarwana droga z betonowych płyt
sprawia wrażenie jakby od początku miała być
rozwiązaniem tymczasowym. Wystające studzienki
stwarzają zagrożenie dla pojazdów i ludzi.
Oświetlenia nie było tu nigdy.
Tutejsi
mieszkańcy nie mogą zrozumieć, że budowana jest
droga do nowo wybudowanych domków
jednorodzinnych, a o nich zapomniano. Razi ich,
że klika miesięcy temu zainstalowano nowe, ładne
latarnie z pominięciem drogi do ich posesji.
Oczekują od
miasta położenia nowej nawierzchni oraz
zainstalowania oświetlenia o standardzie nie
odbiegającym o tego, które zainstalowano „pod
ich nosem”.
„Uważamy
się za równoprawnych obywateli tego miasta i to
my tworzymy między innymi jego społeczność,
której – jak sądzimy – głos też się liczy.
Cieszymy
się, że miasto dba o otoczenie przy ulicy
Warszawskiej w sąsiedztwie naszych domów, ale
chcemy również, żeby zauważono nasze od lat
niezrealizowane potrzeby.” - napisali do
włodarza naszego miasta.
Burmistrz
Pyrzyc Kazimierz Lipiński rozgoryczonym
mieszkańcom odpisał, że z uwagi na brak środków
finansowych ich potrzeby w najbliższym czasie
nie mogą być zaspokojone. |