|
Swój
wniosek Wiktor Tołoczko uzasadnił utratą
zaufania do Ireneusza Pawłowskiego. Sprawa ma
związek z prowadzonym przez pyrzycką prokuraturę
postępowaniem „w sprawie”, w której Pawłowski ma
status świadka.
- Nie chciałbym przekazywać
żadnych informacji, ani żadnych sugestii, która
by dotyczyła winy lub braku winy w tej sprawie.
(…) Fakty, które znam skłoniły mnie do złożenia
takiego wniosku – poinformował staro-sta
podczas sesji rady powiatu . |
|
W tajnym głosowaniu piętnastu spośród
siedemnastu radnych głosowało za odwołaniem
członka Zarządu Powiatu, dwóch się wstrzymało.
Jednocześnie radni, tym razem jednogłośnie,
opowiedzieli się za zwolnieniem Ireneusza
Pa-włowskiego z pełnienia funkcji do dnia
wyborów nowego członka Zarządu Powiatu.
- Przyjmuję tą decyzję, bo muszę
ja przyjąć. Nie mogę się zgodzić z jedną rzeczą.
Czuję się człowiekiem niewinnym i uważam, że
Rada powinna się wstrzymać z tą decyzją do
momentu wyjaśnienia sprawy przez organa prawa RP
– powiedział naszej redakcji były już
członek Zarządu Powiatu, który obecnie przebywa
na zwolnieniu lekarskim.
Ireneusz Pawłowski w przeddzień sesji
złożył staroście oświadczenie, którego treść
przekazał nam telefonicznie. „W zaistniałej
sytuacji wynikającej z niesłusznego posadzenia
mojej osoby o nad-użycia korupcyjne zgłosiłem
zawieszenie pełnienia przeze mnie funkcji
członka Zarządu Powiatu do czasu wyjaśnienia
sprawy przez organy prawa RP. Pragnę nadmienić,
że moja decyzja wynika z dbałości o dobre imię
Rady i Zarządu Powiatu”
- Deklaracja nie satysfakcjonowała
radnych i mnie osobiście również. Mając wiedzę o
tym, że jest to niekorzystna sytuacja dla
zarządu, dobrej opinii o pracy zarządu czy
opinii o pracy rady powiatu z czystym sumieniem
złożyłem ten wniosek o odwołanie – wyjaśnił
Wiktor Tołoczko.
Oczekiwano, że Ireneusz Pawłowski
złoży podanie o bezpłatny urlop do czasu
rozstrzygnięcia toczącego się postępowania
prowadzonego przez prokuraturę Rejonową w
Pyrzycach oraz zadeklaruje, że w tym okresie nie
będzie uczestniczył w pracach Zarządu Powiatu.
Takiej deklaracji jednak nie podpisał.
- Będąc na zwolnieniu lekarskim
nie mogłem prosić o bezpłatny urlop –
tłumaczy Pawłowski.
- Jeśli ktoś mówi o utracie
zaufania to powinien przedstawić obszerne
wyjaśnienie - skomentował Irenusz Pawłowski
krótkie uzasadnienie starosty.
Takie wyjaśnienie udało się nam
uzyskać.
- Nastąpiły zdarzenia, które
trudno było przewidzieć. Zostało wszczęte
postępowanie „w sprawie” wynikające z faktu, że
dyrektor szpitala stwierdził, jego zdaniem,
naruszenie prawa. Do skrzynki, która znajduje
się na terenie szpitala powiatowego, został
podłączony prywatny przewód służący do
pobierania prądu, co miało związek z budową
domku jednorodzinnego.
Nie mnie oceniać jakie były
przesłanki, czy wyrażona została zgoda czy nie,
od tego są odpowiednie organy.
Od ponad 2 i pół miesięcy jest to
niepochlebnie komentowane. Ja przewodniczę temu
Zarządowi i uważałem, że najlepszą sytuacją
jest, aby przeciąć wszelkie spekulacje czy
opinie, które nie wpływają na dobry klimat w
Zarządzie Powiatu czy to Radzie Powiatu -
wyjaśnił Wiktor Tołoczko |