:: AKTUALNOŚCI   :: MIASTO   :: SPORT    :: FIRMA  :: FORUM   :: KONTAKT  


 O jaki dziwny... czas - list do redakcji

13.07.2008


   reklama
     

Śnięte ryby w pyrzyckim jeziorze

 

 

Sicina to jedno płynące szambo

 

 

        W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy kończyłem swoich „naście” lat Tomek Lipiński wraz z niezapomnianą Czad Komando TILT „krzyczał” w piosence o tytule „O jaki dziwny, dziwny, dziwny”:

Dziwny, dziwny, dziwny, dziwny czas!
Czy pamiętasz raj na ziemi?
Nie, już wszyscy zapomnieli!
Płacze moje serce, krzyczy moje ciało,
Co się z tym wszystkim stało?

Zatrute rzeki,
Zatrute morza,
Zatruta ziemia,
Zatrute zboża!

        To jedna z lepszych moim zdaniem piosenek o zatruwaniu środowiska naturalnego. Minęło ponad dwadzieścia lat. Ja osobiście z nastolatka zrobiłem się więcej niż 39 i pół. I cóż się zmieniło?

 
   reklama  
   
 

        W Pyrzycach nic na lepsze. W sobotę 4 lipca 2009 r. chciał mnie trafić szlag, tak właśnie trzeba powiedzieć, i to jasny, kiedy oglądałem regionalną telewizję, a w programie Burmistrz Pyrzyc mówił o ekologicznych Pyrzycach. Ekologicznych, bo w 2010 r. powstaną tężnie, a ponadto wprowadzono strefy bezdymne.
        No i wszystko pięknie ładnie, tylko jest jedno małe ale... Otóż rzeczką płynącą przez Pyrzyce o nazwie Sicina, dawniej Czarna Struga, płynie biało – szara struga, śmierdząca struga, jedno wielkie szambo. To zjawisko zauważyłem właśnie w sobotę 4 lipca około południa, chcąc korzystać z czystego środowiska na swej działce. I tak jak w piosence krzyczało moje ciało, bo ktoś w telewizji mówi, że jest cudownie i ekologicznie, a prawda jest inna.
        Za czasów PRL „pieszczotliwie” naszą rzeczkę nazywano „smrudką”, ale przyznam, że wcale mnie to nie bawi, wcale nie mam ochoty na używanie tej nazwy. Wiele razy interweniowałem jako mieszkaniec, jako radny w tej sprawie. Informowałem Burmistrza, pracowników urzędu o fakcie podtruwania rzeki. Problem bagatelizowano w myśl zasady „Jakoś tam będzie”.
        No i cóż mamy dziś, 11 lipca 2009 r. Otóż mamy śnięte ryby w Jeziorze Pyrzyckim, dawnym kąpielisku przedwojennym Pyrzyczan, kiedy gospodarowali tu Niemcy. A jeszcze rok temu cieszyłem się, bo widziałem w Sicince małe rybki. Pytam zatem: kim jesteśmy? Europą, czy Trzecim Światem? Rozsądnymi ludźmi, czy też niespełna rozumu trucicielami i brudasami? Czym różnimy się od zacofanych krajów Azji, Afryki, czy Ameryki Płd.? Za co płacimy podatki? Czy nie mamy prawa do czystego środowiska? Dlaczego muszę wąchać smród fekaliów, choć uczciwie płacę podatki i uczciwie płacę za odprowadzane ścieki z mojego domu?
        Zatem naprawdę mamy „dziwny dziwny, dziwny dziwny czas”!, czas budowy tężni, właśnie tam, nad śmierdzącą rzeką Siciną ze śniętą rybą w tle, czas walki o lokalizację basenu, czas rozwoju turystycznego Pyrzyc, zmiany Pyrzyc na Pyrzyce Zdrój. Lecz ja nie pamiętam w Pyrzycach nad Siciną „Raju na ziemi”, a Ci co go pamiętali pewnie dawno zapomnieli. Więc krzyczę w tej sprawie coraz głośniej i mam nadzieję, że nie będę sam.

M.M.

 
 
 
     
 
powrót


 reklama

ZAMBRZYCKI    ARMEL    SAJ-BUD  AJAGA Meble           


 Copyright © 2004-2011 Agencja NEFRE

Wszystkie Prawa Zastrzeżone

statystyka