|
Uważajcie
na place zabaw! |
|
17.06.2009 |
|
|
|
|
Mamy już półmetek obchodów „Roku Dziecka w Gminie
Pyrzyce”. W oczach dzieci nic wielkiego i
spektakularnego nie odbyło się w tym półroczu, ot
minęło jak zawsze. Teraz na dniach rozpocznie się
najbardziej chyba oczekiwany okres – czas wakacji.
|
|
|
|
|
|
Jeszcze nie tak dawno było modne
stawianie placów zabaw. Dzisiaj stan naszych
placów i piaskownic jest skandaliczny. Kiedyś
kolorowe, dzisiaj szare, brudne, zaniedbane i
zapomniane. Opisane rynsztokowymi wyrazami
odstraszają, a nie zachęcają do zabawy. Podobnie
jest z piaskownicami. Wystające z nich metalowe
pręty wróżą nieszczęście.
- Jakiś czas temu wsypali wywrotkę
piasku do piaskownicy i odjechali –
komentuje Pan Zbigniew z bloku na ul.
Narutowicza - Nawet nie rozgrabiono równo, bo
po co. Wstyd cholera, wstyd -
Place zabaw i osiedlowe
piaskownice to miejsce wypoczynku głównie dzieci
i osób starszych. Aż prosi się, aby pomalować w
radosne barwy, chociażby w ramach obchodów Roku
Dziecka w Gminie Pyrzyce.
|
|
|
|
Zaczyna się najważniejszy okres w całym roku i
to nie tylko dla dzieci. Dwa miesiące wakacji.
– Ja uciekam stąd do babci na wieś
do Tetynia. Wakacje tak, ale aby nie w mieście –
mówi dziesięcioletni Karol z ul. Kilińskiego
- tu nie ma co robić. Nawet nie ma gdzie
iść lub się wykąpać -
Kiedyś istniał basen z nie zawsze
czystą wodą, ale dla wielu dzieciaków był to
jakiś przystanek, miejsce spotkań, rozwiązanie
na upały. Teraz o basen jedynie są kłótnie.
Bystre maluchy przychodziły na fontannę i tam
baraszkowały w strumieniach wody, ale i tego
zabroniono wkopując odpowiednie tablice. Tak
więc nie ma basenu, nie ma jeziorka, nie ma
nawet „stawku złotej rybki”, bo to co tam
istnieje, nawet nie sprzyja zamieszkaniu dla
„zaklętej żaby”. |
|
From |
|
|
|
|
|
powrót |
|
|
|
|
|