:: AKTUALNOŚCI   :: MIASTO   :: SPORT    :: FIRMA  :: FORUM   :: KONTAKT  


  Chrońmy nasze dziedzictwo...

16.06.2009


   reklama
     

        Ostatnimi czasy pięknie się mówi o potrzebie kultywowania tradycji, chronienia dziedzictwa. Słowa takie padały m.in. przy okazji Pyrzyckich Spotkań z Folklorem, Naszego Kulinarnego Dziedzictwa, rozmów o potrzebie utworzenia muzeum regionalnego. Tymczasem z dala od widoku mieszkańców Pyrzyc, popada w ruinę przepiękny pałac w zespole parkowo – pałacowym w Krzemlinie. XVIII-wieczny dwór murowany z cegły, parterowy, pokryty łamanym dachem, z 11-osiową fasadą z zachowanym (odtworzonym) barokowym wystrojem. Niestety, brak koncepcji jego zagospodarowania oraz brak chęci w dozorowaniu obiektu powoduje, że obiekt niszczeje i stał się miejscem przebywania elementu pijackiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

pałac w Krasnem

foty: Czez

        Tak się złożyło, że na początku czerwca br. byłem przejazdem w Krzemlinie. Z ciekawości poszedłem obejrzeć pałac. To co ujrzałem przyprawiło o bóle serca i łzy w oczach. Pamiętam jeszcze z połowy lat 90. jak on wyglądał, ale teraz: wybite szyby, niezabezpieczone wejścia, powyrywane kable za ścian, wycięte rury CO, kaloryfery, rozebrane parkiety w pomieszczeniach (klepki służą za materiał na ogniska), rozbite butelki, fekalia. Działalność miejscowego elementu jest widoczna, aż do bólu. Szczytem wszystkiego jest to, że w sali balowej, ułożono sobie rampę prowadzącą na podest dla orkiestry i miłośnicy rowerów sobie teraz używają. Do tego wszystkiego widoczne są zaniedbania włodarzy – woda z cieknącego dachu spowodowała już dziury w sufitach niektórych pomieszczeń, erozję części ściany frontowej.
        Urząd Miejski w Pyrzycach dwukrotnie organizował już przetargi na dzierżawę. Niestety nie było chętnych. Warunkiem dzierżawy było prowadzenie celu pożytku publicznego (to wynika z umowy zawartej z Agencją Nieruchomości Rolnych, która przekazała pałac dla gminy). Dzierżawa byłaby zawarta na okres 10 lat, z prawem pierwokupu. Stawka dzierżawy to ok. 3100 zł netto miesięcznie. Takie warunki skutecznie odstraszyły inwestorów.   

 
   reklama  
   
 

        W sprawie pałacu zabierano już głos na sesji Rady Miejskiej (np. XXII w dn. 25.03.2004 roku) gdzie Burmistrz Pyrzyc poinformował: Co do pałacu w Krzemlinie - przypominam, ze w roku 2001 w październiku aktem notarialnym Gmina Pyrzyce przyjęła nieodpłatnie na mienie Gminne pałac w Krzemlinie wraz z terenem okalającym (z jeziorkiem i parkiem) w sumie ponad 7,70 ha. Wystąpiliśmy dlatego że nie chcieliśmy aby ten dobrze utrzymany pałac znalazł się w innych rękach i nie wiemy na jakie przeznaczenie. W międzyczasie pojawili się zainteresowani i chętni (..) gminy nie stać, aby wykładać nieprawdopodobnie duże pieniądze, aby utrzymać dobry stan techniczny, a przede wszystkim móc korzystać z pomieszczeń w tymże pałacu i z tego terenu. (...) Myślę, że i tak będzie to korzystne, bo my określimy warunki jakie powinien spełnić przyszły właściciel tego obiektu. Postawimy może warunki pod kątem potrzeb naszej Gminy, pod potrzeby współpracy z OREW Nowielin itd., więc ta społeczna korzyść pewnie by była i spróbuje tą drogą pójść przy akceptacji Rady, bo w tym przypadku będzie mi ona potrzebna.
        Rada Miejska w Pyrzycach podjęła uchwałę o rewitalizacji m.in. Krzemlina w latach 2009 – 2011. Zapisano inwestycję na poziomie 1 000 000 zł (przy założeniach pozyskania środków zewnętrznych). Według mojego rozeznania, żadnych środków do chwili obecnej nie pozyskano.
        Przez 8 lat nic nie drgnęło, a pałac dalej popada w ruinę. Może i faktycznie warunki określone w akcie notarialnym nie są korzystne i blokują gminę Pyrzyce, ale nic nie może tłumaczyć faktu takiego zaniedbania obiektu. Czy trzeba czekać kolejne lata, nic nie robić, aż pałac popadnie w całkowitą ruinę i sprzedać go za bezcen? Czy nie lepiej wydzierżawiać obiekt za przysłowiową złotówkę, ale za to mieć na swoim terenie zadbany zabytkowy obiekt, którym można by się chwalić w materiałach promocyjnych gminy? Czy faktycznie lepiej będzie, gdy nikt nie będzie „miał” pałacu, a my żebyśmy posiadali ruinę? Te dwa brakujące lata to właśnie czas jaki potrzebny jest naturze i okolicznym mieszkańcom na całkowitą dewastację obiektu. Drzewa już wyrastają ze ścian, klepek z parkietów ciągle ubywa (powtórzyłem wizytę w pałacu po tygodniu, kolejne zniszczenia są widoczne gołym okiem). Ogniska palone są na parterze i na piętrze budynku – może dojdzie do pożaru!
        Według mnie, nie trzeba wielkich pieniędzy, żeby uzupełnić brakujące dachówki (tyle dobrych zostało po wymianie dachu na ratuszu), wyrwać roślinność ze ścian, rynien, zabić deskami okna i drzwi. Czy naprawdę nie można zatrudnić w ramach prac interwencyjnych stróża obiektu? Czy naprawdę brakuje koncepcji na zagospodarowanie obiektu? Cel użyteczności publicznej to nie tylko dom opieki zdrowotnej – może być muzeum, może być wiele innych koncepcji (służę pomysłami). Chyba, że włodarzom nie zależy, a potem sprzedamy obiekt za „wielkie” pieniądze jak młyn parowy, który również powinien być wizytówką miasta. Niestety nie dbamy o swoje mienie.

Obym był złym prorokiem, ale w Krasnem na początku lat 90. pałac wyglądał jeszcze dość dobrze, a jak wygląda teraz....

Czez

 
 
 
     
 
powrót


 reklama

ZAMBRZYCKI    ARMEL    SAJ-BUD  AJAGA Meble           


 Copyright © 2004-2011 Agencja NEFRE

Wszystkie Prawa Zastrzeżone

statystyka