|
O festiwalu trochę z innej perspektywy |
|
06.03.2009 |
|
|
|
|
Przed nami jubileuszowy 30 festiwal kultury ludowej.
Festiwal, o którym napisano setki artykułów w prasie,
pokazywano w kanałach telewizji regionalnych,
ogólnopolskich i satelitarnych. Na temat festiwalu
powstało wiele prac dyplomowych, magisterskich,
naukowych oraz opracowań socjologicznych czy
etnograficznych. A jednak festiwal to nie tylko wywody
naukowców, suche fakty dziennikarzy i ruchome skrawki
telewizyjnych przekazów. Dopełnieniem tej atmosfery
powinien być festiwal opisany również od „kuchni”, od
kulis, od garderoby. |
|
|
|
 |
|
"Stoi sobie rycerz na kamiennym słupie, oko ma
na kościół, urzędników w d..." |
|
 |
|
foto: Bolesław Garczyński |
|
 |
|
foto:
Bolesław Garczyński |
|
|
|
|
Tylko
nieliczni wiedzą o sposobie robienia a la
koniaku zwanego „Pyrzyczanką”. Niewielu zna
historię potyczki na scyzoryki między Gruzinami,
a Pyrzyczanami lub kulisy zaopatrywania szpitala
w sprzęt medyczny ze Szwecji. Przyjaźnie,
miłostki, gafy i chwile uniesienia. Te i inne
wspomnienia związane z historią Pyrzyckich
Spotkań z Folklorem chcemy przedstawić w naszych
cyklu „I TAK TEŻ BYWAŁO”. Przypomnimy wydarzenia
ważne jak i chwile mało znane, zapomniane lub
przemilczane. O tych o których głośno się mówiło
i o tych o których mówiono tylko w kuluarach.
Zapraszamy Państwa do wspomnień pisząc na adres: from@pyrzyce.info, a tymczasem
pamiętacie jak?... |
|
|
|
Przy okazji X Spotkań z Folklorem, organizatorzy
wpadli na pomysł uczczenia tego jubileuszu
postawieniem pomnika. Tak więc uczyniono. Co prawda
nie był to pomnik z marmuru ani z brązu, a z lipy. Mało kojarzył się z folklorem,
ale jak to mówią -
darowanej rzeźbie w zęby się nie zagląda.
Monument
ustawiono przed ratuszem, a ówczesny naczelnik
miasta i gminy Pyrzyce Stanisław Stępień, jak
donosił „Pyrzycki Kogucik” w czerwcu 1989r., tak
odezwał się do zebranych mieszkańców - Drodzy Państwo. Narodzenie się tej rzeźby
jest radosnym wydarzeniem w naszym mieście. Wynikiem
twórczej pracy rzeźbiarzy ludowych Krzysztofa
Piekarskiego, Tadeusza Rudy i Wilhelma Walkarza.
Powstała oto prasłowiańska postać rycerza, któremu w
imieniu całego społeczeństwa pyrzyckiego nadaję imię
SŁAWOBÓR -
Pień do
wykonania rzeźby ważył 4 tony. Podczas pracy
znaleziono w nim liczne pociski z różnych wojen.
Po połamaniu kilku siekier i dłut oraz po
konserwacji 40-oma litrami pokostu, 1800
kilogramowy rycerz stanął przed urzędem. Kiedy
rzeźbę ustawiano, powstał bardzo poważny
problem. W którym kierunku ma spoglądać, a w
którym kierunku ma świecić … tyłem. Przecież po
przeciwnej stronie siedziby władzy jest kościół.
Przy tej okazji powstał niestosowny wierszyk,
który jest w zbiorach Bolesława Garczyńskiego.
"Stoi sobie rycerz na kamiennym słupie, oko ma
na kościół, urzędników w d..."
Lipowy
posąg okazał się naprawdę z lipy, bo po latach
rozpadł się z braku opieki nad dobrami kultury.
Podobny los spotkał wyrzeźbioną później ”Kapelę
ludową”, „Skarbnika” i „Pyrzyczanki”.
W czerwcu
2003 roku Głos Szczeciński pytał mieszkańców –
co jest najbardziej charakterystyczne dla
lokalnego folkloru. Położna, Pani Dorota
Ogrodnik odpowiedziała - W ogóle mnie
Pyrzyce kojarzą się z Pyrzyckimi Spotkaniami z
Folklorem. Przychodzę na nie co roku. Ale pamiętam, że
kiedyś trwały dłużej, było więcej zespołów. Szkoda, że
teraz jest trochę skromniej. -
Natomiast dla Pana
Zdzisława Głowadzkiego folklor w mieście kojarzy się z
czymś innym – Rzeźby przy murach są najbardziej
charakterystyczne. To coś niespotykanego gdzie
indziej. Część z nich wykonał tutejszy artysta
Stanisław Sarzała -
Niestety, te charakterystyczne
drewniane pomniki już nie istnieją. Na szczęście
Pyrzyckie Spotkania z Folklorem trwają nadal, a czy
będą skromniejsze i czy będzie więcej zespołów,
niebawem się o tym przekonamy. |
|
From |
|
|
|
|
|
powrót |
|
|
|
|
|