|
 |
|
na
targowisku przy ulicy Młyńskiej trudno spotkać
kupujących |
|
 |
|
kupców
oburzają próby zrzucenia na nich winy za brak pomysłu
na rozwiązanie problemu |
|
 |
|
w tym
miejscu przy ulicy Głowackiego po rozbiórce starego
budynku ma powstać nowy plac targowy |
|
|
|
|
Handlujący na Młyńskiej na tak zwanym „dużym
rynku” muszą płacić placowe i czekać łaskawie,
aż ktoś zaglądnie na opustoszały teren, gdy inni
na chodnikach w centrum miasta sprzedają niemal
wszystko i mają się dobrze. Propozycja
zwiększenia opłat dla „chodnikowiczów” spaliła
na panewce. Radni odrzucili pomysł by płacili 3
razy więcej, niż handlujący na rynkach,
wnioskując o przeprowadzenie w tej sprawie
konsultacji społecznych. Argumentowali, że
byłoby to za duże obciążenie dla sprzedawców
warzyw z działki, ale przy chodnikach widać
tylko wielkie stragany z pewnością nie należące
do działkowców. |
|
|
|
Jedynym rozwiązaniem problemu, byłoby
znalezienie placu handlowego, najlepiej gdzieś w
centrum. Propozycji było wiele.
– Miałam się już przenosić na Poznańską, potem
miało to być obok parku przy domu kultury. Za
jakiś czas wymyślili koło garaży, tutaj między
starym pogotowiem a Stargardzką - wylicza niezrealizowane pomysły
jedna z właścicielek straganu przy Młyńskiej -
Nawet była propozycja przy wałach od strony toalety
miejskiej, ale tam się już zdążyli pobudować. Nam
nadal tylko obiecują -
Oburzenie kupców z „dużego rynku” sięga zenitu.
Pokazują liczne pisma i odpowiedzi na petycje, a
także artykuł z ostatniego wydania Gazety Ziemi
Pyrzyckiej, gdzie zacytowana jest wypowiedź
burmistrz Teresy Jasińskiej – Kupcy nie
akceptują żadnej z przedłożonych im propozycji
nowego miejsca targowiska - Nie zgadzają się z tą opinią. Twierdzą,
że jest to kłamstwo i chęć zepchnięcia winy na ich
stronę.
Jest jednak, w tej całej ciemnej sprawie,
kolejne światełko nadziei. – Nie dawno byliśmy na
spotkaniu u burmistrza Lipińskiego. Zaproponował
nam kolejne miejsce – mówi kupiec z „dużego
rynku”.
- Nowy
plac handlowy ma powstać przy ulicy Głowackiego. Mają
tam rozbierać stary budynek. My się na to zgadzamy,
ale czy to kolejna obietnica, czy w końcu wiążąca
odpowiedź?
Nowe miejsce handlowe rozwiązałoby wiele spraw.
Umożliwiłoby naszym kupcom pracę w normalnych
warunkach, a co najważniejsze zapewniłoby im klientów. |
|
From |
|