To jest stara wersja portalu Pyrzyce.info.
>> Przejdź na nową wersję <<


 :: AKTUALNOŚCI   :: MIASTO   :: SPORT    :: FIRMA  :: FORUM   :: KONTAKT  


 Kolejna nadzieja dla kupców

15.10.2008


   reklama
     

       O problemie kupców z ul. Młyńskiej pisaliśmy już nie raz. Węzeł wydaje się nie do rozsupłania. Obiecują radni, obiecuje burmistrz, a sprawa stoi w miejscu. Jednak coś się ostatnio w temacie straganów ruszyło.

na targowisku przy ulicy Młyńskiej trudno spotkać kupujących

kupców oburzają próby zrzucenia na nich winy za brak pomysłu na rozwiązanie problemu

w tym miejscu przy ulicy Głowackiego po rozbiórce starego budynku ma powstać nowy plac targowy

        Handlujący na Młyńskiej na tak zwanym „dużym rynku” muszą płacić placowe i czekać łaskawie, aż ktoś zaglądnie na opustoszały teren, gdy inni na chodnikach w centrum miasta sprzedają niemal wszystko i mają się dobrze. Propozycja zwiększenia opłat dla „chodnikowiczów” spaliła na panewce. Radni odrzucili pomysł by płacili 3 razy więcej, niż handlujący na rynkach, wnioskując o przeprowadzenie w tej sprawie konsultacji społecznych. Argumentowali, że byłoby to za duże obciążenie dla sprzedawców warzyw z działki, ale przy chodnikach widać tylko wielkie stragany z pewnością nie należące do działkowców.

 
   reklama  
   
 

        Jedynym rozwiązaniem problemu, byłoby znalezienie placu handlowego, najlepiej gdzieś w centrum. Propozycji było wiele. – Miałam się już przenosić na Poznańską, potem miało to być obok parku przy domu kultury. Za jakiś czas wymyślili koło garaży, tutaj między starym pogotowiem a Stargardzką - wylicza niezrealizowane pomysły jedna z właścicielek straganu przy Młyńskiej - Nawet była propozycja przy wałach od strony toalety miejskiej, ale tam się już zdążyli pobudować. Nam nadal tylko obiecują -
        Oburzenie kupców z „dużego rynku” sięga zenitu. Pokazują liczne pisma i odpowiedzi na petycje, a także artykuł z ostatniego wydania Gazety Ziemi Pyrzyckiej, gdzie zacytowana jest wypowiedź burmistrz Teresy Jasińskiej – Kupcy nie akceptują żadnej z przedłożonych im propozycji nowego miejsca targowiska - Nie zgadzają się z tą opinią. Twierdzą, że jest to kłamstwo i chęć zepchnięcia winy na ich stronę.
        Jest jednak, w tej całej ciemnej sprawie, kolejne światełko nadziei. – Nie dawno byliśmy na spotkaniu u burmistrza Lipińskiego. Zaproponował nam kolejne miejsce – mówi kupiec z „dużego rynku”. - Nowy plac handlowy ma powstać przy ulicy Głowackiego. Mają tam rozbierać stary budynek. My się na to zgadzamy, ale czy to kolejna obietnica, czy w końcu wiążąca odpowiedź? 
        Nowe miejsce handlowe rozwiązałoby wiele spraw. Umożliwiłoby naszym kupcom pracę w normalnych warunkach, a co najważniejsze zapewniłoby im klientów.

From

 
 
 
     
 
powrót


 Copyright © 2004-2011 Agencja NEFRE

Wszystkie Prawa Zastrzeżone

statystyka