To jest stara wersja portalu Pyrzyce.info.
>> Przejdź na nową wersję <<


 :: AKTUALNOŚCI   :: MIASTO   :: SPORT    :: FIRMA  :: FORUM   :: KONTAKT  


  Kupcy bez wsparcia

01.10.2008


Artykuł publikowany również w Kurierze Szczecińskim

        Kupcy z ulicy Młyńskiej czują się zlekceważeni. Zapowiedzi pomocy ze strony burmistrza i rady zaowocowały sporym kredytem zaufania, jaki władze samorządowe od nich dostały. Jednak na tym sprawa się zakończyła. Teraz handlujący mówią, że opuścili ich już wszyscy.

– W czasie ulewy woda płynie wartkim strumieniem pod budki z towarem, studzienka wybija śmierdzącą breją, a władze udają, że problemu nie ma – denerwują się handlarze.

        Kupcy z targowiska miejskiego wnioskują o zmianę lokalizacji już od kilku lat. Okazuje się jednak, że nie ma szans na nowe miejsce dla starego targowiska, a jedyną możliwością walki z handlem ulicznym jest podniesienie opłaty targowej o 300 proc. dla handlujących poza obszarem targowiska. Na tę decyzję zgody nie wyrażają radni. Twierdzą, że jest to zbyt duże obciążenie dla drobnych sprzedawców, np. warzyw z działki. Podwyżka uzgodniona została z kupcami z targowiska i władze gminy liczyły, że to uzdrowi sytuację. Radni jednak podjęli uchwałę o przeprowadzeniu w tej sprawie konsultacji społecznych i to zamknęło sprawę. Teraz kupcy czują się zlekceważeni.

 
   reklama  
   
 

        – Burmistrz obiecywał i składał różne deklaracje. Było ich sporo – wszystkie bez pokrycia. Zwróciliśmy się o pomoc do Rady Miejskiej. Radni obiecywali – podobnie jak burmistrz – i na tym koniec. Gdy mogli nam pomóc i podjąć uchwałę o podwyżce, woleli nie robić nic. Teraz już wiemy, że z problemem zostaliśmy całkiem sami – żalą się kupcy. – Nie chcemy pozbyć się konkurencji. Uważamy jednak, że wszystkich należy traktować równo. Skoro my musimy tutaj handlować, to niech i uliczni handlarze przeniosą się do nas. Miejsca jest sporo.
        Rzeczywiście na placyku przy ul. Młyńskiej jest dużo wolnej przestrzeni. Podwyższenie opłaty za handlowanie gdzie popadnie, stanowiłoby swego rodzaju przymus do przeniesienia się na targowisko miejskie. Ale uchwała nie została podjęta, a o konsultacjach społecznych w sprawie proponowanej podwyżki nic nie słychać. Handlarze z targowiska wskazują, że warunki w jakich pracują są nie do przyjęcia. W czasie ulewnych deszczy woda spływa pod baraki, a targowisko przypomina bajoro.
        Na razie nie widać końca konfliktu, a kupcy zapowiadają, że na sesji nie pojawią się już szybko. Nie ukrywają także, że całkiem stracili zaufanie do pyrzyckich władz samorządowych.
        – Wszystkich ich do jednego worka. Liczy się tylko stołek, a dla Pyrzyc to oni już nic nie robią od wielu lat. Wszyscy! – kwitują kupcy.

ama

 
 
 
     
 
powrót


 Copyright © 2004-2011 Agencja NEFRE

Wszystkie Prawa Zastrzeżone

statystyka