To jest stara wersja portalu Pyrzyce.info.
>> Przejdź na nową wersję <<


 :: AKTUALNOŚCI   :: MIASTO   :: SPORT    :: FIRMA  :: FORUM   :: KONTAKT  


 Tego na pewno nie wiecie - czyli o "folklorze" inaczej

07.06.2008


        Dla publiczności festiwal to na ogół scena i artyści. Przychodzimy, siadamy i oglądamy. Często obok bogatego programu, który mamy możliwość zobaczyć, są wydarzenia i ciekawostki umykające obok nas, a czasami warto poznać festiwal od kuchni.

 

CIERCHAJ

KURANTY

KAPELA ZE WSI WARSZAWA wbrew obawom została entuzjastycznie przyjęta przez publiczność

DAWID COVERFIELD

        Festiwal reklamowała rekordowa ilość informatorów: 300 plakatów i 300 afiszy programowych, które oprócz naszego miasta i pobliskich miejscowości, wisiały również w Szczecinie, Gryfinie, Stargardzie, Lipianach, Baniach, a nawet w Berlinie. Wydano 1000 informatorów festiwalowych, 1000 informatorów o wystawie pyrzyckiej twórczości ludowej. Do rąk widzów trafiło 5000 ulotek programowych.
        Koncerty odbywały się nie tylko na scenie pod Ratuszem, ale także w kościele, przy fontannie oraz w 10 innych miejscach. Zespoły gościły w Kozielicach, Mielnie, Trzcińsku Zdrój, Krzemlinie, Rzepnowie, Brzesku, w Zespole Szkół nr 2 RCKU , w Gimnazjum Publicznym, oraz w Ośrodku Szkolno Wychowawczym w Pyrzycach. W sumie festiwal skupił 467 wykonawców. Gdyby zespoły miały grać na scenie bez przerwy, spędzilibyśmy na widowni 25 godzin.

 
   reklama  
   
 

        Nad naszym bezpieczeństwem czuwało 27 osób ochrony. – Jestem miło zaskoczony. Z roku na rok jest coraz mniej interwencji- mówi Piotr Dalke. - W tym roku były jedynie dwa incydenty z podpitymi widzami. Po za tym wzorowy spokój - dodaje szef ochrony. Podczas upalnych dni na placu festiwalowym zemdlało 5 widzów, a zespoły występujące wypiły 315 litrów wody mineralnej. Ilość wypitego piwa jest tajemnicą handlową, ale jak wiadomo tego trunku nie zabrakło.
        Zanotowano również bardzo wzruszające chwile. Jedną z nich były oficjalne zaręczyny w Zespole Pieśni i Tańca PYRZYCE. Kordon, kwiaty, magiczne pytanie „czy zostaniesz moją żoną” i oczywiście łzy szczęścia. Podobnie świętował serbski zespół MCVANSKI PRINJAVOR . Tu natomiast para obchodziła swoją pierwszą rocznicę ślubu.
        W piątkową noc na zakończenie koncertów wystrzelono sztuczne ognie. Pokaz trwał 6 minut i 45 sekund, ale zrobił niezapomniane wrażenie. – Pyrzyczanie takiego pokazu już dawno nie widzieli – mówi jeden z gastronomików – u nas na stoiskach była tylko jedna opinia, że takich ogni nawet w sylwestra nie było, a jeśli chodziło nowe umiejscowienie sceny i stoisk to strzał w dziesiątkę. Brawa dla organizatorów -
        Gwiazdy wieczorów, a w tym roku było ich aż cztery, wypadały różnie. Pełnemu temperamentu CIERCHAJOWI zacięła się płyta. Szkoda, że poszli w ślady Don Vasyla, bo na żywo wypadają o niebo lepiej. Podstarzałe KURANTY odtworzyły mniej znane utwory Czerwonych Gitar, ale tylko odtworzyły. Mało w tym było życia. KAPELA ZE WSI WARSZAWA, pomimo pewnego strachu organizatorów co do odbioru przez pyrzycką publiczność, okazała się wielkim hitem. Gorący aplauz i bisy świadczyły o ciepłym przyjęciu. Jedynie nasza telewizja kablowa miała lekki niedosyt, ponieważ nie mogli przeprowadzić na żywo relacji z koncertu. I tu następna ciekawostka. Po raz pierwszy w historii festiwalu telewizja nadawała transmisję na żywo. Co prawda nasza kablowa i tylko z jednej kamery, ale wiele starszych osób siedzących w fotelikach w domu mogło czuć się jak przed sceną. DAWID COVERFIELD to dobre porządne granie. Jedynie ubranka kapeli mniej estradowe. No i jeszcze jedno. Wbrew utartej szybko pogłosce, zespół nie był ze Stargardu.
        Wiele jeszcze można by było przytoczyć nieznanych sytuacji, ciekawostek, potknięć czy sensacyjek. Ale to zostawiam na być może wydawnictwo jubileuszowe. Przecież za niespełna rok 30 Pyrzyckie Spotkania z Folklorem.

From.

 
powrót


 Copyright © 2004-2011 Agencja NEFRE

Wszystkie Prawa Zastrzeżone

statystyka