|
archiwum
|
|
czerwiec 2008 |
|
|
|
::
Lapidarium "na chybcika" |
|
18 kwietnia zadałem na tym portalu pytanie czy
powstanie u nas lapidarium. Miejsce pamięci po
zmarłych Pyrzyczanach. Mile zaskoczyło mnie, że dawny
pomysł Panów Edwarda Rymara i Tadeusza
Rozela zaczął się urzeczywistniać niebawem po napisaniu artykułu. – Ongiś tliła się idea stworzenia
lapidarium wokół pomnika pamięci zmarłych dawnych
mieszkańców Pyrzyc – wspomina prof. dr.
hab. Edward Rymar - Nawet z Tadeuszem Rozelem jeździliśmy
do Polic w związku z tym planem. Chcieliśmy zobaczyć
jak inni to robią - |
|
więcej |
|
|
|
|
::
Zapomnieli o matkach z dziećmi... |
|
Jeszcze do niedawna rodzice z wózkami mogli podjechać
do, co by nie mówić, atrakcyjnych sklepów na górce
przy ul. Kilińskiego po zakupy. Z jednej i z drugiej
strony po mniej stromych podejściach pyrzyczanie mogli
dotrzeć z wózkami czy z rowerami do punktów z
pieczywem czy wędlinami. Widocznie komuś nie podobała
się zaradność naszych mieszkańców i postawił tam murek
z kamieni. Wózkom pozostawiono jedynie stromy stary
podjazd, gdzie nawet młoda energiczna mama ma problemy
z wciągnięciem swojej pociechy. O inwalidach już nie
wspomnę. A tak mało trzeba było, aby zrobić łagodny
podjazd i dla wózków inwalidzkich, i dla wózków z
dziećmi. Tak się pięknie manifestuje swoją obecność w
Unii Europejskiej, a zachowujemy się jak z "Nikonga
Dolnego" lub innego "Nigerunu". Tym bardziej jest to
niezrozumiałe, że mają tam sklepy renomowane firmy. U
jednej z nich zauważyłem nawet wiszący unijny
certyfikat. Może mają tak naprawdę gdzieś, nas małych,
zwykłych konsumentów. A tam i tak się wdrapiemy, bo w
końcu trzeba gdzieś kupować. |
|
|
|
|
::
Jeszcze raz o SPOTKANIACH |
|
Wiele już napisano w prasie i pokazano w telewizji
regionalnej, dużo mówiono w radio. My również
pisaliśmy o festiwalu. Czas może, przed jubileuszem, na
małe podsumowanie i kilka wolnych myśli. Były to już 29 Pyrzyckie Spotkania z Folklorem. Każdy
nowy dyrektor nadawał jakby swoją myśl, taki "podtytuł"
festiwalowi. Tegoroczny odbył się pod hasłem „Festiwal Wielu Kultur – bez granic”. Poprzednie edycje
lansowały hasło „Międzynarodowy Festiwal Kultury
Ludowej”. Był również „Bałtyk łączy”. Z roku na rok
festiwal stawał się imprezą o zasięgu europejskim
potem światowym. Nazwę z czasem pisano w języku
polskim i angielskim. Gdy doszło do współpracy
kulturalnej polsko-niemieckiej, nazwę przetłumaczono i
w tym języku. |
|
więcej |
|
|
|
|
::
Tego na pewno nie wiecie - czyli o
"folklorze" inaczej |
|
Dla publiczności festiwal to na ogół scena i artyści.
Przychodzimy, siadamy i oglądamy. Często obok bogatego
programu, który mamy możliwość zobaczyć, są wydarzenia
i ciekawostki umykające obok nas, a czasami warto
poznać festiwal od kuchni. Festiwal reklamowała
rekordowa ilość informatorów: 300 plakatów i 300
afiszy programowych, które oprócz naszego miasta i
pobliskich miejscowości, wisiały również w Szczecinie,
Gryfinie, Stargardzie, Lipianach, Baniach, a nawet
w Berlinie. Wydano 1000 informatorów
festiwalowych, 1000 informatorów o wystawie
pyrzyckiej twórczości ludowej. Do rąk widzów trafiło
5000 ulotek programowych. |
|
więcej |
|
|
|
|
::
Kiedyś wiejskie świetlice teraz wioski internetowe |
|
Już nie ma tych czasów kiedy to świetlica wiejska z
telewizorem i kompletem gier planszowych spełniała
funkcję punktu kulturalno-oświatowego. Teraz tworzona
jest sieć Centrów Kształcenia na terenie całego kraju.
Realizatorami projektu jest Fundacja Regionalnej
Agencji Promocji Zatrudnienia i firma
telekomunikacyjna OPTOLAND a współfinansuje to
przedsięwzięcie Europejski Fundusz Społeczny. Ma ich
powstać 256. |
|
więcej |
|
|
|
|
|
|
|
archiwum
|
|
|